poniedziałek, 20 maja 2013

Ghostface - performance w Krakowie


21 maja 2013 roku między 14.30 a 16.00 przeprowadziłem performance Ghostface. Tym razem wcieliłem się w postać z Krzyku (pierwsza część wyreżyserowana przez Wesa Cravena), horroru bardzo ironicznego, ale któremu zawdzięczamy jedną z ikon filmów grozy - Ghostface'a.
Tym razem zamierzałem zaczepić ludzi i spróbować z nimi podyskutować o cięższych tematach, takich jak śmierć, strach, okrucieństwo, zło, perwersje seksualne oraz fascynacja tymi mrocznymi stronami człowieczeństwa. Pojawiło również pytanie, znane Krzyku, "Jaki jest Twój ulubiony horror?".
Akcja rozpoczęła się w okolicach klubu Fabryka na krakowskim Zabłociu. Prezentowana jest tu kontrowersyjna wystawa The Human Body, pokazująca spreparowane ludzkie ciała. Razem ze spotkanymi osobami, które odwiedziły już tę wystawę, zastanawiałem się, na ile taka wystawa ma charakter naukowy, a na ile żeruje ona na skrywanych przez ludzi żądzach krwi i okrucieństwa.
Ja stałem na stanowisku, że większość ludzi czuje nieuświadomioną (lub uświadomioną) żądzę przemocy, okrucieństwa i takie wydarzenia służą zaspokojeniu tych mrocznych instynktów. Otoczka naukowa zaś służy usprawiedliwieniu i pewnemu zamaskowaniu tych pierwotnych instynktów. Według mnie chodzenie na takie wystawy w efekcie niewiele różni się od oglądania, napiętnowanych przez niektórych, nihilistycznych horrorów. Oczywiście wiele osób nie zgadzało się z tą opinią... I dobrze, bo było, o co się spierać :)
Natomiast w części performance'u rozgrywającego się pod Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK postanowiłem skupić się na problemie horroru jako sztuki. Pytałem ludzi, czy ten gatunek filmu, który często jest uważany za domenę degeneratów i psychopatów, można zaliczyć do mainstreamu sztuki współczesnej. Pojawiały się głosy, że są takie filmy, które sztuką rzeczywiście są. Ja, jak nie trudno się domyślić, broniłem horroru, a szczególnie starej szkoły z lat 80., w tym mojego ulubionego twórcę Lucia Fulciego. Jak dla mnie jest to awangarda filmowa, która może kiedyś zagości w tego typu muzeach jak MOCAK. 
Podsumowując dzisiejszą akcję, cieszę się, że większość osób pozytywnie reagowała na moje działanie. Przeprowadziłem parę naprawdę ciekawych rozmów, w tym z gośćmi z Francji i Niemiec.
Jako epilog tego wydarzenia przytoczę anegdotkę. Jadąc godzinę po całej akcji na rowerze, doznałem wypadku. Potrącił mnie samochód. Na szczęście poza otarciami, stłuczeniami i zepsutym pedałem nic się więcej nie stało. Ale jak widać z śmiercią nie ma, co zaczynać. Śmierć nie lubi jak się z niej drwi i nikt jeszcze z nią nie wygrał.
Ogromne podziękowania dla Iwony za zdjęcia, filmowanie i wsparcie!
RELACJA VIDEO na:


ENGLISH
The performance took place on 21st May 2013 between 14.30 and 16.00. This time I was disguised as a famous character from “Scream” (first part directed by Wes Craven), a horror that is very ironic yet it introduces a Ghostface- one of the icons of scary movies. I decided to chat up random people asking them questions about death, fear, cruelty, evil, sexual perversions, and the fascination with these morbid topics that make up for a rather dark side of humanity. The main question (well–known from “Scream) I was asking was: “What’s you favourite scary movie?”.

I organized my action near the famous temporary  “Human Body” exhibition in Zabłocie, Kraków. The exhibition is controversial as it shows human body specimens. I was wondering to what extent it has a scientific meaning to people and to what extent it is just fed on the hidden human desire for blood and cruelty. When arguing with people about this I was always saying that in my opinion most people consciously or subconsciously have this inner desire for violence and cruelty, so exhibitions like this one meet such morbid human needs. Thus, the scientific character of the exhibition is just an excuse and an attempt to hide the real incentives behind it. To me visiting such places is not much different to watching nihilistic horror movies, so condemned by many. Of course, many people did not agree with this point of view, which made the discussions very interesting.

The second part of performance took place near the Museum of Modern Art MOCAK. There I decided to discuss whether horror as such can be perceived as a form of art. I kept asking people if this genre, often regarded as a domain of psychopaths and degenerates, can be classified as a mainstream of modern art. It is not hard to guess that I was mentioning the old school horrors from the 80s including my favourite film director - Lucio Fulci. I think this type of avant-garde horrors may appear in the museums of modern art one day.
 Ghostface, performance


 Ghostface performance Kraków, Zabłocie, klub Fabryka, The Human Body Exhibition

Ghostface performance Kraków, ul. Lipowa, Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK

Ghostface performance Kraków, ul. Lipowa, Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK

Ghostface performance Kraków, z turystą z Francji

Ghostface perfmormance Kraków, no i znalazła się jakaś ofiara ;)


Ghostface performance Kraków (próba), ul. Pędzichów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz