poniedziałek, 17 grudnia 2012

Performance: Kobieta z Pieńkiem / The Log Lady

18 XII odbył się performance Kobieta z Pieńkiem. Akcja odbyła się w centrum Krakowa, na dłużej zatrzymałem się w takich miejscach jak: Rynek Główny, okolice Teatru Słowackiego, Wydział Polonistyki UJ, Wydział Filozofii UJ..
Koncepcja akcji była taka, że przebiorę się za Kobietę z Pieńkiem - ekscentryczną i niepokojącą postać z serialu Miasteczko Twin Peaks Davida Lyncha. W gruncie rzeczy chodziło mi o stworzenie absurdalnej sytuacji. Zafascynowany surrealistycznym światem Lyncha, zapragnąłem przenieść tę atmosferę w rzeczywistość Krakowa. Kraków jest dosyć szarym, ułożonym i spokojnym miastem. Większość rzeczy jest przewidywalnych, a te, które jakoś burzą spokój mieszkańców (zaczepki kloszardów, świadków Jehowy), nie burzą spokoju umysłowego ludzi na dłuższą metę.
Stąd pomysł na akcję: pragnienie całkowicie bezużytecznego i bezideowego działania artystycznego, zatarcie granicy między światem rzeczywistym i fikcyjnym, zrycie psychiki skostniałym krakusom.
Sednem akcji było zaczepianie przechodniów i zadawanie im pytania: "Czym są sowy?". Pytanie to nawiązuje do przewijającego się w filmie niewyjaśnionego bliżej twierdzenia, że "sowy nie są tym, czym się wydają".
Reakcje ludzi były różne: od obojętności, niechęci czy nawet lęku po zaciekawienie, rozbawienie, a nawet zrozumienie, o co w tym chodzi. Oprócz bowiem najczęstszych odpowiedzi, że sowy to są ptaki, które latają w nocy, pojawiały się odpowiedzi w stylu: Twin Peaks czy The owls are not what they seem. Jedną z najciekwszych odpowiedzi, przełamujących schemat, było  stwierdzenie, że sowy to symbol mądrości. Niby nic odkrywczego, ale dla mnie stanowiło to coś, czego chyba szukałem: przejścia od rzeczywistości w świat fikcji, symboli, metafizyki itd.
Na podsumowanie akcji chciałem  przytoczyć w przybliżeniu najciekawszą, a zarazem najbardziej absurdalną rozmowę tego popołudnia.

Miejsce akcji: Planty, okolice Teatru Słowackiego.
Osoby: Kobieta z pieńkiem odpoczywająca na ławce, Kobieta lat 40.
K-40: Po co pani tej pieniek?
KzP: On pyta pani, czym są sowy?
K-40: Nie wiem, kurwa. Ale, po co ci ten pieniek?
KzP: On pyta, czym są sowy?
K-40: Masz kutasa?
KzP: To jest pieniek, nie kutas.
K-40: Widzę, kurwa, że pieniek, ale czy masz kutasa?
KzP: Nie mam żadnego kutasa, mam tylko pieniek.
K-40: A dasz 2 zł?
KzP: Nie mam.
K-40: No to 1 zł?
KzP: Nie mam.
K-40: No daj 2 zł.
KzP: Naprawdę nie mam

Zapraszam do obejrzenia filmików z akcji:
Całość:
http://www.youtube.com/watch?v=R8JGXPzYxXw


Poszczególne części osobno:
http://www.youtube.com/watch?v=Wg_ZjY_GWIA
http://www.youtube.com/watch?v=PDPhrwC_LYs
http://www.youtube.com/watch?v=zBhuYOM9ayQ

F - https://www.facebook.com/Francescoformatbezf


ENGLISH:

The Log Lady performance took place on the streets of Kraków in December 2012. The inspiration for this action I drew from the TV series „Twin Peaks” directed by David Lynch. I was especially struck my the enigmatic character of the Log Lady as well as the famous statement: „The owls are not what they seem”. This statement really challenges people’s attempts to explain everything rationally. By disguising myself as a Log Lady I mainly wanted to incorporate some absurd and surrealism into the static and predictable city  of Kraków. I wanted to disrupt the order by showing something odd, yet funny. As the Log Lady I was putting same question to random people: my log is asking: „what are the owls?”. Upon hearing the popular answer („birds”) , I was questioning it saying that „the owls are not what they seem”. This was forcing people to be confronted with the absurd, oddity, and the denial of their rational thinking. The reactions were various – starting with indifference, curiosity, confusion, rejection, or fear, ending with guessing the film context or attempting to answer the question in an unconventional way. Although I filmed only some short moments from the performance, I think it all represents the whole action very well.
Video from performance with English subtitles you can find on YouTube:

http://www.youtube.com/watch?v=8f4crJ1fLF0

 

Kobieta z Pieńkiem / The Log Lady (David Lynch, Twin Peaks)

Francesco we własnej osoby (brzydsza wersja Kobiety z Pieńkiem)

 Kobieta z Pieńkiem, Planty, Teatr Słowackiego, (performance, street art, Kraków) 
 Kobieta z Pieńkiem, Rynek Główny, (performance, street art, Kraków)
 Kobieta z Pieńkiem, Wydział Polonistyki, ul. Gołębia, (performance, street art, Kraków)
Kobieta z Pieńkiem, Magistrat, (performance, street art, Kraków) 

Jeśli podoba Ci się to, co robię, to polub mnie na Facebooku :)
Wspieraj mnie i moje akcje
If you like it, like me on Facebook
Support me and my street art :)



czwartek, 13 grudnia 2012

Wystawa Gry i Zabawy 7 w Krakowie/ Exhibition Games and Plays 7 in Kraków

Z wielką przyjemnością muszę napisać, że w piątek 14 XII 2012 o godzinie 18.00 w galerii Zejście przy ul. Mazowieckiej 43 w Krakowie odbył się wernisaż wystawy Gry i Zabawy 7. Na wystawie jest prezentowana moja do tej pory niepublikowana praca pod tytułem "Daję wam tylko to, czego pragniecie".


ENGLISH:
To my great pleasure I can announce that the exhibition "Games and Plays 7" took place on Fri , 14th Dec 2012 in "Zejscie" gallery on Mazowiecka 43. There I have presented  my new work titled "I only give you what you want ".  The aim of this work is to praise Fulci, who, I think,  is an example of a cursed artist in the modern world. Fulci's films rise a lot of controversy as they are  considered by many as excetpionally repelling, cruel, and bloody. This is quite an absurd to me considering how willingly  people feed on sensational news , whether it is just a small robbery or a more serious murder. To me it looks like people , either consciously or subconsciously, want blood and perversion. Therefore , I think it is very hypocritical of our society to hate Fulci, who give people only what they want.

Daję wam tylko to, czego pragniecie / I only give you what you want
Mój cytat/My Quouting in cloud: I only give you what you want
Lucio Fulci -  The director of horror films that are considered by many as excetpionally repelling, cruel, and bloody. Fulci's films were censored numerous times and in some countries they were completely banned.
Wykorzystano anonimowy collage z internetu (Used anonymous collage from internet)


Daję wam to, czego pragniecie to praca przygotowana specjalnie na wystawę z cyklu Gry i zabawy.
Pomysł poświęcenia jakiejś pracy Lucio Fulciemu chodził mi po głowie już od dawna. Do końca nie pasowało mi jednak umieszczanie tego na mieście. Gdy zatem pojawiło się zaproszenie na wystawę, postanowiłem zrealizować ten pomysł. Na warsztat wziąłem tym razem anonimowy kolaż krążący w internecie i dopasowałem do niego odpowiedni dymek oraz komentarza z informacją o reżyserze.
Ta praca to dla mnie przede wszystkim hołd dla Fulciego, znanego przede wszystkim z wyjątkowo krwawych, obrzydliwych, perwersyjnych i nihilistycznych horrorów. Dla mnie Fulci to przykład współczesnego artysty wyklętego. Jego dosyć kontrowersyjna twórczość idzie w sukurs moralności mieszczańskiej i obnaża hipokryzję społeczeństwa. Zgorszenie, które wywołuje jego twórczość, w zasadzie zaskakuje mnie. Fulci daje przecież ludziom tylko to, czego nieświadomie bądź świadomie pragną. W świecie, gdzie ludzie z wypiekami na twarzy śledzą historię domniemanej dzieciobójczyni, gdzie media upajają się krwawymi faktami, kontrowersje wzbudzają filmy, które w formie literackiej konwencji zajmują się makabrycznymi zakamarkami rzeczywistości.
Nihilistyczne? Tak, ale nihilizm jest kontestacją wartości, które tracą swoją esencję. Nihilizm również świetnie uderza w hipokryzję. 



Gry i Zabawy 7 w Krakowie
Gry i Zabawy 7 w Krakowie

u góry praca Francesca (Gry i Zabawy 7 w Krakowie)


Performance It Ain't  the first Rodeo Petera Grzybowskiego
Oprócz prezentowanych prac w dwóch salach wystawowych podczas wernisażu odbył się performance Petera Grzybowskiego, polskiego artysty mieszkającego w Nowym Jorku.
Piszę o tym przede wszystkim dlatego, że miałem okazję wziąć udział w tym przedsięwzięciu.
Już początek akcji wskazywał, że może być gorąco. na ekranie był puszczany film przedstawiający detonacje, a w tle leciała spokojna muzyka jazzowa z lat 30./40. Grzybowski spokojnie zaczął rozkładać na podłodze żarówki połączone kablem, a następnie trzy monitory komputerowe. Gdy całość była przygotowana. Na ekrany zostały położone flagi USA i UE, potem zostały one zdjęte i na monitory zostały potargane książki związane z religią. Zwieńczeniem performance'u było rozwalanie monitorów i żarówek kijami i innymi narzędziami. W tym momencie pojawiło się zaproszenie do publiczności. Oprócz dwóch osób, bodajże zaznajomionych bliżej z artystą, tylko ja zgłosiłem chęć uczestniczenia w tej akcji. muszę przyznać, że było to duże przeżycie. Sztuka jako rozpierdol. Sztuka jako zło. Coś takiego ryje psychikę.
Co do wymowy całej akcji to ja osobiście traktowałem to jako chęć rozprawienia się z współczesną cywilizacją, przy jednoczesnym wskazaniu, że tak czy siak dąży ona do samozniszczenia. I obojętne czy zaufamy religii, fundamentalizmom czy też rozumowi i technice. Koniec będzie taki sam.


ENGLISH:
It Ain't  the first Rodeo - performance by Peter Grzybowski

Apart from the actual exhibition there was also a performance organised by Peter Grzybowski, 
a Polish artist who lives in New York. I decided to mention this event as I had a pleasure to participate 
in it personally. At the start , there was a film played . The film showed detonation and you could hear quiet jazz music from 30s/40s in the background. Grzybowski started putting some objects on the floor. They included three computer screens and a series of bulbs connected with a cable. Then he put USA and UE flags and he took them off . Nearby he put some religious books that were torn up. The culmination point was us destroying  and breaking all of it .
Whole action was a great experience to me. It was an art defined as ripping things off. Art as evil. Modern civilisation goes towards self-destruction. Regardless of what we have trust in, whether it is religion or science, the end will be the same.



Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo, po prawej Francesco 
Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo po prawej Francesco

Art is Evil, Francesco (performance of Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo)


Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo, po prawej Francesco


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Nowa nazwa - Francesco Format bez F



Dotychczasowa nazwa bloga to Francesco street art Kraków and home art, a ja funkcjonowalem jako Francesco z Krakowa. Postanowiłem nieco odświeżyć nazwę stąd zmodyfikowany pseudonim a zarazem nazwa projektu: Francesco Format bez F, czyli F(F-F), a jeśli odpowiednio podstawicie cyfry w kolejności alfabetycznej wyjdzie wam 6(6-6).
Od dzisiaj również działa nowy fanpage na facebooku. Wszystkim, którym podoba się to, co robię lub których po prostu to interesuje zapraszam do tradycyjnego wciśnięcia lubię to na facebooku. w ten sposób niezwykle łatwo można się dowiedzieć o nowych działaniach.
Francesco Format bez F to jednocześnie zapowiedź nowego projektu Format bez I, w który będzie mógł uczestniczyć każdy, kto ma surrealistyczną fantazję i lubi kontestować oczywiste rzeczy.
I jeszcze podziękowania:
Ola - za inspirację do nowej nazwy
Tata - za wszystko odnośnie do sztuki
Iwona - za towarzystwo przy akcjach ulicznych
Mariola - za tłumaczenia
jesteście kochani:)

Francesco Format bez F