czwartek, 13 grudnia 2012

Wystawa Gry i Zabawy 7 w Krakowie/ Exhibition Games and Plays 7 in Kraków

Z wielką przyjemnością muszę napisać, że w piątek 14 XII 2012 o godzinie 18.00 w galerii Zejście przy ul. Mazowieckiej 43 w Krakowie odbył się wernisaż wystawy Gry i Zabawy 7. Na wystawie jest prezentowana moja do tej pory niepublikowana praca pod tytułem "Daję wam tylko to, czego pragniecie".


ENGLISH:
To my great pleasure I can announce that the exhibition "Games and Plays 7" took place on Fri , 14th Dec 2012 in "Zejscie" gallery on Mazowiecka 43. There I have presented  my new work titled "I only give you what you want ".  The aim of this work is to praise Fulci, who, I think,  is an example of a cursed artist in the modern world. Fulci's films rise a lot of controversy as they are  considered by many as excetpionally repelling, cruel, and bloody. This is quite an absurd to me considering how willingly  people feed on sensational news , whether it is just a small robbery or a more serious murder. To me it looks like people , either consciously or subconsciously, want blood and perversion. Therefore , I think it is very hypocritical of our society to hate Fulci, who give people only what they want.

Daję wam tylko to, czego pragniecie / I only give you what you want
Mój cytat/My Quouting in cloud: I only give you what you want
Lucio Fulci -  The director of horror films that are considered by many as excetpionally repelling, cruel, and bloody. Fulci's films were censored numerous times and in some countries they were completely banned.
Wykorzystano anonimowy collage z internetu (Used anonymous collage from internet)


Daję wam to, czego pragniecie to praca przygotowana specjalnie na wystawę z cyklu Gry i zabawy.
Pomysł poświęcenia jakiejś pracy Lucio Fulciemu chodził mi po głowie już od dawna. Do końca nie pasowało mi jednak umieszczanie tego na mieście. Gdy zatem pojawiło się zaproszenie na wystawę, postanowiłem zrealizować ten pomysł. Na warsztat wziąłem tym razem anonimowy kolaż krążący w internecie i dopasowałem do niego odpowiedni dymek oraz komentarza z informacją o reżyserze.
Ta praca to dla mnie przede wszystkim hołd dla Fulciego, znanego przede wszystkim z wyjątkowo krwawych, obrzydliwych, perwersyjnych i nihilistycznych horrorów. Dla mnie Fulci to przykład współczesnego artysty wyklętego. Jego dosyć kontrowersyjna twórczość idzie w sukurs moralności mieszczańskiej i obnaża hipokryzję społeczeństwa. Zgorszenie, które wywołuje jego twórczość, w zasadzie zaskakuje mnie. Fulci daje przecież ludziom tylko to, czego nieświadomie bądź świadomie pragną. W świecie, gdzie ludzie z wypiekami na twarzy śledzą historię domniemanej dzieciobójczyni, gdzie media upajają się krwawymi faktami, kontrowersje wzbudzają filmy, które w formie literackiej konwencji zajmują się makabrycznymi zakamarkami rzeczywistości.
Nihilistyczne? Tak, ale nihilizm jest kontestacją wartości, które tracą swoją esencję. Nihilizm również świetnie uderza w hipokryzję. 



Gry i Zabawy 7 w Krakowie
Gry i Zabawy 7 w Krakowie

u góry praca Francesca (Gry i Zabawy 7 w Krakowie)


Performance It Ain't  the first Rodeo Petera Grzybowskiego
Oprócz prezentowanych prac w dwóch salach wystawowych podczas wernisażu odbył się performance Petera Grzybowskiego, polskiego artysty mieszkającego w Nowym Jorku.
Piszę o tym przede wszystkim dlatego, że miałem okazję wziąć udział w tym przedsięwzięciu.
Już początek akcji wskazywał, że może być gorąco. na ekranie był puszczany film przedstawiający detonacje, a w tle leciała spokojna muzyka jazzowa z lat 30./40. Grzybowski spokojnie zaczął rozkładać na podłodze żarówki połączone kablem, a następnie trzy monitory komputerowe. Gdy całość była przygotowana. Na ekrany zostały położone flagi USA i UE, potem zostały one zdjęte i na monitory zostały potargane książki związane z religią. Zwieńczeniem performance'u było rozwalanie monitorów i żarówek kijami i innymi narzędziami. W tym momencie pojawiło się zaproszenie do publiczności. Oprócz dwóch osób, bodajże zaznajomionych bliżej z artystą, tylko ja zgłosiłem chęć uczestniczenia w tej akcji. muszę przyznać, że było to duże przeżycie. Sztuka jako rozpierdol. Sztuka jako zło. Coś takiego ryje psychikę.
Co do wymowy całej akcji to ja osobiście traktowałem to jako chęć rozprawienia się z współczesną cywilizacją, przy jednoczesnym wskazaniu, że tak czy siak dąży ona do samozniszczenia. I obojętne czy zaufamy religii, fundamentalizmom czy też rozumowi i technice. Koniec będzie taki sam.


ENGLISH:
It Ain't  the first Rodeo - performance by Peter Grzybowski

Apart from the actual exhibition there was also a performance organised by Peter Grzybowski, 
a Polish artist who lives in New York. I decided to mention this event as I had a pleasure to participate 
in it personally. At the start , there was a film played . The film showed detonation and you could hear quiet jazz music from 30s/40s in the background. Grzybowski started putting some objects on the floor. They included three computer screens and a series of bulbs connected with a cable. Then he put USA and UE flags and he took them off . Nearby he put some religious books that were torn up. The culmination point was us destroying  and breaking all of it .
Whole action was a great experience to me. It was an art defined as ripping things off. Art as evil. Modern civilisation goes towards self-destruction. Regardless of what we have trust in, whether it is religion or science, the end will be the same.



Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo, po prawej Francesco 
Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo po prawej Francesco

Art is Evil, Francesco (performance of Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo)


Peter Grzybowski, It Ain't  the first Rodeo, po prawej Francesco


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz